środa, 8 lutego 2012

Living my life ♥



Chciałabym wyrazić to co czuje. To trudne. Przecież dobrze wiem, że mam dobre życie ba ktoś powiedziałby idealne, ale mimo wszystko czasem jest mi źle.Wiem powinnam zacząć doceniać to co mam i obiecuję, że zacznę to robić, ale w rzeczy ludzkiej jest czasem złe samopoczucie i tego nie da się od tak pozbyć. Każdy ma prawo do gorszych dni. Uważam, że w naszym wieku szczególnie. Ostatnio czasem jakoś mi dziwnie, czuję się jakbym patrzyła na siebie z boku. Jakby moje ciało i dusza nie stanowiły prawidłowej całości. Jakbym wyszła rozumem z ciała i patrzyła co robię. Naprawdę to dziwne, ale czasem tak mam. Np. jestem w jakiejś sytuacji i dopiero to do mnie dociera co się wydarzyło, ktoś powiedziałby po prostu nie ogarniam, ale to coś innego. Czuję się zupełnie tak jakbym obserwowała samą siebie wyciągała z tego wnioski...czasem naprawdę dogłębnie w myślach siebie krytykując. Może to przez te książki? Tak wiele postaci widzę przed oczami gdy je czytam, a teraz gdy podchodzę do lustra nie poznaję własnej siebie uświadamiam sobie, że ta osoba która się odbija w lustrze to właśnie ja. Nie jestem najgorsza i rozumiem to. Przecież dobrze się uczę, dobrze wyglądam, mam przyjaciół, nie mam wrogów, mam komu zaufać, mam osoby które kochają mnie a ja ich, mam wkurzających kolegów, podobam sie chłopakom, mam jakieś swoje pasje, czy talenty swoje cele. Ale nie jestem z tych co uważają się za Bóg wie kogo i nigdy taka nie będę. Wiele rzeczy nie doceniam, bo zbyt często uważam, że mogło być lepiej, że ja mogłam być lepsza. Stawiam sobie wysoką poprzeczkę, może to i dobrze, ale czasem to zawadza w moim życiu. Może i czasem przez to uciekają mi chwile, które powinnam bardziej docenić. Przecież niedługo pewien etap w moim życiu się zakończy. Gimnazjum. Tak bardzo tego nie chce. Teraz życie stało się naprawdę wspaniałe to dzięki temu jak bardzo się ze sobą zżyliśmy ♥ .  Przykro mi teraz to zostawić iść gdzieś na przód i szukać nowej drogi nowych tak bliskich mi ludzi. Ale takie są prawa tego świata. Mimo wszystko coś w głębi mówi mi, że będzie dobrze, a nawet lepiej. Wierzę w to. Staram si łapać każdą chwile. Każdą kłótnie z przyjaciółką, każde głupie pomysły, wygłupy kolegów czasem tak sprośne..., każdy uśmiech drugiej osoby, każdy miły gest, każdą mile spędzoną chwile, gdy jesteśmy razem. To cudowne, że choćby nie wiem co się działo ty zawsze masz siłę. Tą siłę dają Ci właśnie przyjaciele, na których w każdym momencie możesz liczyć, możesz powierzyć im sekret, poradzić się  nie tylko nie zapomniane spędzać czas. Jestem szczęściarą, że mam przy sobie takich właśnie ludzi. Nigdy nikt ani nic nie jest całkowicie idealne, ale to własnie w tej nie idealności potrafimy tak wiele doceniać.   ♥♥



A co do walentynek...
Nie mogę siebie zmusić do miłości, ale mogę sprawić, że się we mnie zakochasz.
No właśnie. Nie chciałam tego. Yy stop chciałam nasz RIP( rozkochać i porzucić) więc doszedł do skutku może i kilkakrotnie, bo znów kosz, znów się ktoś zakochał bez wzajemności. A może tylko się spodobałam? Ale to czemu tak wypisuje do mnie... chciałam to zakończyć, ale ponoć trudno jest zapomnieć... Pociesza mnie myśl, a może i nie pociesza (bo w końcu się łamie), że chyba znalazłam osobę, w której naprawdę potrafię się zakochać. Ale czy z wzajemnością? Hm najpierw to trzeba by się spotkać... Wszystko przede mną, może się uda. Kto wie jak potoczy się życie. Nigdy nic nie wiadomo. Jak na razie czuję się wolna. Polecam to uczucie.


W końcu się ułożyło. W sobote choinka ♥ , a 14 organizuję imprezę i jeszcze któregoś wypad do Kielc do kina z kumplem. To będą najlepsze ferie mojego życia! Pomijając fakt, że na pozostałe dni nie mam planu...Ale jestem pewna, że na spontan się coś wymyśli.


4 komentarze:

  1. Przeczytałam całą notkę i przyznam Ci rację . Też nie doceniam tego co mam , ale staram się jakoś to robić . Zobaczymy jak się ułoży wszystko . Tymczasem udanych ferii ;)

    Zapraszam do siebie:
    wiikuuu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam bardzo podobnie, też nie doceniam tego, co mam. Odrzucam miłość. Boję się kończyć gimnazjum, choć z drugiej strony chcę je już skończyć.
    Lubię czytać Twojego bloga. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Często sama siebie łapię na tym, że narzekam, wynajduję problemy z nikąd choć mam tyle powodów do radości. Wszyscy w jakimś stopniu nie potrafimy docenić tego co mamy. Smutne.


    A co do ferii to tak, tak, Kielce do dobry wybór :D :D

    OdpowiedzUsuń